Obwód pasa

Po chemii zostały mi: brzuch i menopauza. Rak to jeszcze nie wiem, czekam dopiero na wyniki PET. I wizyty u stu różnych lekarzy, żeby się dowiedzieć, czy po tym wszystkim mam jeszcze jakieś inne schorzenia towarzyszące (jakby tego wszystkiego było jeszcze za mało).
Czy czegoś nauczył mnie rak? Tak. Tego, że nie ma co się martwić na zapas, bo jak ma ci się coś wysrać, to ci się wysra z całkiem innej strony, niż się spodziewasz.
Tymczasem – jesienna depresja. Zajadana intensywnie wszystkim, co mam pod ręką. Jak wczoraj zostałam sam na sam z sernikiem baskijskim, to potem moje jelita protestowały do 1 w nocy.
Adam mówi, że podświadomie odreagowuję stres. I wiecie co? Prawdopodobnie ma rację. To, że ja się czymś otwarcie w swojej głowie nie przejmuje nie znaczy, że organizm nie jest napięty. A jedzenie na stresy to zawsze wspaniała opcja. Kto nie zajadał nigdy emocji – niech pierwszy rzuci kamieniem.



